Najnowsze komentarze
Oj coś wiem o tym nałogu :P Od...
klurik- dzięki za miłe słowo, cies...
Sam rozglądam się właśnie za czymś...
Szkoda, że nie miałem okazji zobac...
N0ne - dzięki za komentarz. Fajnie...
Więcej komentarzy
Ulubieni blogerzy
Moje miejsca
Moje linki

27.02.2012 17:56

Sprzedawca bananów

W kościach czuć, że wiosna coraz bliżej! W moim motocyklowym sercu, wiosna zaczęła bić 28 stycznia gdy połączyłem się związkiem właścicielskim z CB 500. Od tamtej pory jestem sprzedawcą bananów...

 Od kiedy kupiłem "Cebulę" wiele się zmieniło. Dosłownie i w przenośni. Średnio myślę o motocyklu 1000 razy dziennie ( i nie jest to wartość przesadzona!), nie wspomnę o tym, że każda przerwa nawet najkrótsza to myśl o garażu i o niej... Pewnie wiele osób pomyśli, że to podejście psychopaty, a jeszcze inna część pomyśli, że może działam coś od strony wydechu, ale rozwiewając te wątpliwe myśli, jeszcze jestem zdrowy umysłowo, przynajmniej tak mi się wydaje...

 Jako, że bike nie jest nowy i miałem okazję widzieć go bez baku, zajrzałem też do świec i postanowiłem je wymienić. Z racji tego, że kolega od którego kupiłem motocykl, nie przestał się ze mną kontaktować zaraz po tym, jak CB opuściła jego garaż, zaoferował się do pomocy przy wymianie świec. Nie wahałem się ani chwili i skorzystałem z tej pomocy. Po wymianie świec, która okazała się bardzo prosta z racji dobrego dostępu, przyszedł czas na mały pokaz możliwości Hondy CB 500 rocznik 99". Nie był to pokaz stuntu w wykonaniu Stuntera 13, a raczej garażowa Gykhama. Na dworze -20 i tylko między boksami garażowymi kilkadziesiąt metrów kwadratowych "czystej" kostki, bez odrobiny lodu, czy śniegu. Jacek wieloletni biker, znawca CB robił z nią co chciał, oczywiście w granicach rozsądku i mojego przyzwolenia. Po krótkiej jeździe padło stiwerdzenie: Twoja kolej! Na co ja odpowiedziałem WTF?! Nie potrafię i miliard innych powodów. Jacek niewzruszony tym moim mazaniem się powiedział siadaj!

Wielu z nas, motocyklistów opisywało na łamach rider bloga swoje pierwsze kroki, więc nie odkryje motocyklowej Ameryki opisując swoją pierwszą jazdę, a właściwie to pierwsze kroki. Myślę, że z racji mojego opentania motocyklizmem, które trwa na dobre od kilku lat, ten dzień zmienił moje zycie! Po zajęciu miejsca za sterami "Cebuli" i odpaleniu silnika nadszedł czas na ruszenie "żelaza" z miejsca. Hmm, żdana filozofia?! Owszem, ale mając życiowy krzyż w postaci syndromu bhp, myślałem o milionach filmików, gdzie pozornie proste ruszenie z miejsca kończyło się backflipem. Chwila olśnienia, tak już wiem co zrobię! Pół sprzęgło, jednak jazda samochodem czasami przydaje się na motocyklu! Powoli bez gazu CB ruszyła do przodu, pierwsza nawrotka, bez gleby i zagśniecia, nogi na setach, wszystko gra, 10,15, 20 nawrotka pomiędzy garażami. Moje skupienie, przerywa Jacek kóry mówi: Widzę, że Ci się podoba. Szczerząc się jak idiota pyrkałem tak na wolnych obrotach i trwało by to wiele godzin, gdyby nie to, że było -20 C. Po zejściu z motocykla zobaczyłem, że moje palce zgięte na klamce sprzęgła niechcą powrócić do naturalnej pozycji.

Radość z tego, że CB jest cała i że nie zabiłem się była tak wielka, jak gdybym wygrał zawody na Torze w Poznaniu. To śmieszne i zarazem głupie, ale dodało mi to skrzydeł, skrzydeł niczym z baku Hondy. Od tamtej pory każde odpalenie to jazda i nauka. Chociaż miejsca mało i sąsiedzi mało przyjaźnie nastawieni do motocykli, to dla mnie i tak dużo pozytywnych emocji i wielki banan od ucha do ucha. To dopiero wstęp do jazdy, ale jakże motywujący do odkładania pieniędzy, na szczytny cel wyjazdu swoim pierwszym motocyklem na drogi... A pamiętam o tym, jak o niewielu rzeczach, że muszę jeszcze zrobić prawko kat. A ...

Mam nadzieję, że nie zliczujecie mnie za te moje maniackie podejście do "przetaczania motocykla na sprżegle", odpalania w zimie itd...

Pozdrawiam wszystkich zniecierpliwionych nadejściem wiosny! LWG

Komentarze : 16
2012-03-01 19:40:46 wilko

Dziękuje za komentarze i oceny!
Myself- w moim przypadku wygląda to tak. Mam 21 lat, jestem singlem i swoje życie podporządkowałem motocyklom. Brzmi to kretyńsko, ale tak jest. Pracuje wydając kasę na gazety motoryzacyjne, odkładając swoje marne grosze na CB 500. Ekscytuje się tym jak zobaczę fajne moto na ulicy, jak biorę udział w jakiejś imprezie motoryzacyjnej. Nie mam nałogów, nie palę nie ćpam, pije tyle co nic, regularnie trenuje na siłowni od roku, piszę pracę licencjacką na studiach o motocyklach. Nie wyobrażam sobie bez nich życia...
Kukkuruuuz- rozumiem Twoją troskę. Jest jak najbardziej uzasadniona. Jak widzisz mam na sobie kurtkę Utiki. To tylko zdjęcie więc na głowie czapka Ducati. Mam kask AGV K3 kupiony z myślą o CB i chociaż turlam się póki co robię to zawsze w tym zestawie plus rękawice devil. Nie jestem czubkiem bez prawka nie wyjadę na publiczne drogi!!! Pozdrawiam

2012-02-29 21:01:05 Kukkuruuuz

Masz fajny kask na tym zdjęciu. Napewno atestowany.
Zrób prawko i nie daj ponieść się szczeniackim emocjom. Wyglądasz na rozsądnego faceta.

2012-02-29 20:51:33 Myself

Przeczytaliśmy ten tekst razem z moją żoną ( też motocyklistką).
Ona: To jest chore, mieć fioła na punkcie motocykla, to wypacza postrzeganie świata.
Ja: O co ci chodzi?
Ona: Jak można myśleć o motocyklu 1000 razy dziennie? To uzależnienie, powinien ( on, autor) się leczyć.
Ja: Kochanie, czy od listopada, kiedy zakończyłaś sezon nie myślałaś o twojej yamaszce?
Ona: Myślałam...
Ja: jak często?!!
Ona:Codziennie...
Ja: Ile razy codziennie!!!!!???????
Ona: Wiele razy............

Mamy sporo po czterdziestce.

2012-02-29 09:03:09 MotorheaD

hehe.widzę tu samych 'spaczonych'. ja swoim pierwszym sprzętem KLE 500 jechałem z zawrotną prędkością 70 km/h po krajowej 5tce w kierunku Poznania :)
do zobaczenia gdzieś w Polsce

2012-02-28 18:54:13 olo kawasaki

Taaaaak ! ,, Jest jedna rzecz dla , której warto żyć" MOTOCYKLE oczywiście

2012-02-28 17:45:32 wilko

Ciśnie mi się tylko jedno pytanie na usta. Czy to nie jest piękne? Chyba nic tak nie jednoczy ludzi jak wspólna pasja :-) Nie ważne czym się jeździ, ważne że się to kocha! LWG!

2012-02-28 16:36:47 olo kawasaki

Hehe , no to nazbierała się grupka zakręconych pozytywnie , nie jesteśmy sami , jest nas wielu hehe :) pozdro do wszystkich

2012-02-27 23:17:13 GSF

ja wybrałem BANDIORA :) zaj****** maszyna :) LwG

2012-02-27 22:25:24 wilko

Dzięki koledzy!!! Nasza choroba jest najpiękniejszą na świecie!!!
sadekrr- na kurs zapiszę się koło połowy marca, mam nadzieje, że warunki będą sprzyjały nauce :-) zawsze można powoli pośmigać po osiedlowych drogach, których mam koło garażu pełno ;-)
Myślę, że spotkamy się gdzieś na drogach Polski ;-) , a może i wcześniej, bo wybierać się znowu na targi do Warszawy

2012-02-27 21:04:30 BraVo

To nie tylko Ciebie opętał motór, ja w kazdej wolnech chwili mysle o mojej XJ. Gdzie by pojechac, co by jeszcze dopracowac itp. Dla niektórych moich znajomych stało sie to uciążliwe bo cały czas nawijam o moto. Moja pierwsza jazda moto nie była jakas straszna podstawy opanowałem na MZ ETZ 250 wiec wiedziałem co i jak tylko delikatniej. Pozdrawiam i LwG!

2012-02-27 20:46:07 m four

jakbym siebie widział :D po zakupie mojej CB wracałem Nią do LU z zawrotną prędkością szatańskich 50 km/h na prostej wojewódzkiej z radością nie do opisania :D oczywiście później słyszałem komentarze, że wolniej się nie dało itd :D ale byłem najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi wtedy i teraz nie mogę się doczekać aż ruszę znów na trasę :D

2012-02-27 19:56:50 sadekrr

Czyli ten psychopatyzm i u mnie jest normalny :D Pozdro!
powodzenia w zdaniu A! Kiedy zapisujesz się na kurs?

2012-02-27 19:40:00 Człowiekwglanach

"Widzę, że nie tylko ja jestem spaczony"-wilko
Dołączam się :)

2012-02-27 18:55:42 wilko

Dzięki ;-) Widzę, że nie tylko ja jestem spaczony xD

2012-02-27 18:47:19 olo kawasaki

Ja mam kawe 99rok

2012-02-27 18:36:44 olo kawasaki

Znam to uczucie , pozdro :)

  • Dodaj komentarz