Najnowsze komentarze
klurik- dzięki za miłe słowo, cies...
Sam rozglądam się właśnie za czymś...
Szkoda, że nie miałem okazji zobac...
N0ne - dzięki za komentarz. Fajnie...
N0ne do: Ready to go?!
Gratsy sprzętu :), niezłe te nowe ...
Więcej komentarzy
Ulubieni blogerzy
Moje miejsca
Moje linki

21.05.2012 18:51

"Dziadki" na torze - Super-Veteran 2012

Od pewnego czasu zabytkowe motocykle wracają do łask, dobrze, że można je zobaczyć nie tylko w muzeum, ale również na... torze!

Sobotnie popołudnie, upalne słońce, nad asfaltem unosi się rozgrzane powietrze. Na torze Lublin morze głów i motocykli. Delikatne nozdrza gapiów muska zapach pracującego „dwu-suwa”. Z depo dobiegają dźwięki odpalanych maszyn... Napięcie wzrasta, wszyscy swoje oczy kierują w stronę wjazdu na nitkę lubelskiego toru...


Levis z 1919 roku.

Nie jest to opis sceny z lat 70-tych, tylko obraz jaki można było zobaczyć w ubiegłą sobotę.

Ale po co, organizować taką imprezę?

Na to pytanie można dać różną odpowiedź, ale każda udzielona będzie tą dobrą. Dla jednych to okazja do spędzenie popołudnia z rodziną, inni biorąc czynny udział walczą o trofea w konkursach elegancji, czy wyścigach, jeszcze inni szukają części do swojego starego motocykla... Nie ważne, jaki jest powód odwiedzenia tej imprezy, najważniejsze żeby tam być, bo naprawdę warto!

Czego bowiem można się spodziewać po wydarzeniu, które jest darmowe? Niczego specjalnego, można by spodziewać się nudy! Tutaj jednak miłe zaskoczenie. Profesjonalna obsługa, ciekawe motocykle w tym Levis z 1919 roku, czy wyścigowy Harley z jednocylindrowy silnikiem o pojemności 250 ccm.


Wyścigowy H-D, jeden cylinder 250 ccm, nie do pomyślenia jak na standardy tej marki.

Impreza zorganizowana przez stowarzyszenie Miłośników Motocykli Dawnych Lubelską Grupę Weterańską "Partyzant" (LGW „Partyzant”), podzielona była na części. Na początku zorganizowano wyścigi różnych klas motocykli. Ku uciesze publiczności, zawodnicy „wyciskali” ze swoich maszyn 100% możliwości, co ciekawe mimo 80-tki, czy 100-tki na kraku motocykle docierały do mety po pokonaniu ośmiu okrążeń. Po rozegraniu wyścigów na torze pojawiły się motocykle, które można spotkać głównie w muzeach lub prywatnych kolekcjach. Zaliczyć do nich można Triupha, Levis'a, SHL-ki i WFM-ki. Oprócz stanu motocykla, sędziowie oceniali również stylizację właściciela pojazdu. Im większe dopasowanie stroju do epoki z której pochodził jednoślad, tym większe szanse na zwycięstwo.

Kto z odwiedzających imprezę znudzony już był motocyklami, mógł obejrzeć kilka „starych” aut, które pojawiły się na lubelskim obiekcie. Były to m.in. Jaguar XJ i Triumph TR3.

Niestety tak szczytna inicjatywa, nie będzie miała szansy kontynuacji w tym miejscu. Tor Lublin według założeń za rok ma przestać istnieć, a w jego miejscu powstaną bloki. I jak tu nie zacisnąć pięści...

Komentarze : 3
2012-05-22 17:21:38 wilko

klurik- dzięki za miłe słowo, ciesze się ,że mogłem przybliżyć chociaż odrobinę klimat tu panujący:-) Zapraszam na Tor Lublin, jest możliwość szkolenia się za śmieszne pieniądze, a także jazdy wolnej po tym obiekcie.
EasyXJRider- to chyba ostatni moment, żeby kupić coś w dobrych pieniądzach. Jak mi się uda wyjść na finansową prostą w wakacje to mam na oku pewien sprzęt z lat 80-tych, może go kupię i zachowam, albo przerobię na Cafe-Racer'a.
Pozdro LWG!

2012-05-22 15:51:13 EasyXJRider

Sam rozglądam się właśnie za czymś, co ma zadatki na klasyka. No może nie aż takiego klasyka jak opisane...

2012-05-22 09:29:00 klurik

Szkoda, że nie miałem okazji zobaczyć tego na żywo, ale dzięki za opis ;)
Tor Lublin stoi pod znakiem zapytania, Muzeum Techniki w Warszawie również...
Chętnie zobaczyłbym też Wyścigowe Mistrzostwa Polski czy to samochodowe czy motocyklowe... ale nie licząc Poznania (do którego może już niedługo autostradą) musiałbym się udać na wycieczkę do Austrii, Niemiec, Czech lub na Słowację...
Całe szczęście, że tor żużlowy mam niemal pod nosem... i tak planowałem krótką wycieczkę do Torunia ;)

  • Dodaj komentarz